O kondycji przewozów towarowych dyskutowano podczas VI już Kongresu Kolejowego w Gdańsku. Na stan obecny tej kondycji składa się nie tylko infrastruktura, ale także gospodarka, która wymusza zmiany. Jedną z takich zmian jest chociażby ponowne przetasowanie struktury przewozów poszczególnych towarów. Czy jest szansa, że rynek przewozów w branży towarowej jednak wzrośnie i czy program „Tiry na tory” może przyczynić się do polepszenia wyników?
Dużo sceptycyzmu w kształt polskich przewozów towarów wniósł jednak prof. Włodzimierz Rydzkowski. Bowiem rynki Europy Zachodniej rosną, natomiast polska kolej towarowa systematycznie traci na znaczeniu. W przewozach pasażerskich ten trend powoli się odwraca, jednak w przewozach towarowych optymizmu specjalnie nie ma.

 

Głos w dyskusji zabrał także Rafał Górski, prezes zarządu Instytut Spraw Obywatelskich. To za jego sprawą mówi się od 1995 roku o kampanii obywatelskiej „Tiry na tory”. – Lobby samochodowe jest silne w Polsce. Polityka jest wszędzie. To, że dzisiaj kolej przegrywa to jest wyłącznie kwestia skuteczności lobbystów drogowo-samocodowo-paliwowych. Prezes Libiszewski często powtarza, że trzeba zacząć często liczyć koszty zewnętrzne, żeby po prostu wyrównywać szanse w transporcie. Nie ma tutaj wolnego rynku. Kolej żeby odzyskała swoją siłę, to po prostu musi wykazać się inteligencją Machiavellego, a nie romantycznie myśleć, że będziemy kiedyś więcej wozić, bo nie będziemy więcej wozić – mówi Górski.

 

Do współpracy nawoływał także Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo. – Naszym głównym przeciwnikiem jest transport drogowy, a nie my wzajemnie dla siebie. Bo my możemy co najwyżej dokonywać przesunięć w ramach naszego rynku kolejowego. Tutaj najlepiej jest się zastanowić jak te przeciążone tiry skierować na kolej. Na pewno może być lepiej niż to wynika z wypowiedzi rozmówców – podsumował spotkanie.

Cały artykuł: Rynek Kolejowy


User’s Age is:

Leave a Reply