– W dowolnym momencie możemy zdecydować, które drogi będą płatne i jaka stawka będzie na nich obowiązywała – mówi Johan Schoups, dyrektor generalny ViaPass, instytucji publicznej, która odpowiada za pobór opłat drogowych w Belgii. Belgowie 1 kwietnia tego roku wprowadzili na swoich drogach system poboru opłat od pojazdów ważących ponad 3,5 tony oparty o technologię satelitarną. Systemem objęto wszystkie drogi w kraju.
 
Obowiązują na nich różne stawki, zaczynając od zerowej. Zatem w praktyce nie na wszystkich drogach pobierane jest myto, ale możliwość objęcia ich opłatą nie stanowi problemu. – W dowolnym momencie możemy zdecydować, które drogi będą płatne i jaka stawka będzie na nich obowiązywała
 
Przetarg został ogłoszony 23 maja 2013 roku, zaś rozstrzygnięty w lipcu 2014 roku. W październiku tego samego roku, po akceptacji dokładnego planu przedstawionego przez wykonawcę, Satellic przystąpił do realizacji przedsięwzięcia. Rok później rozpoczęły się już testy systemu, a po kolejnych sześciu miesiącach, zgodnie z planem, system oficjalnie ruszył.
 
– Sfinansowaliśmy system z własnych środków. Pierwsze pieniądze dostaliśmy dopiero wtedy, gdy państwo „zarobiło” na to, by nam zapłacić. De facto, budżet nie dołożył do systemu ani złotówki – mówi Potrzuski z Satellic. – Zapewniamy dokładność powyżej 99,8 procent – mówi Thomas Pferr, prezes Satellic, operatora systemu. – Kontrakt pozwala na nieszczelność na poziomie 4 procent.
 
Więcej w artykule: Rynek Infrastruktury, „Jak to się robi w Belgii: Zarządzanie ruchem przez system poboru opłat


User’s Age is:

Leave a Reply