U Matysiaków

05.10.2010

Już w najbliższą sobotę tj. 9 października 2010 roku kampania „Tiry na tory” zawita do jednej z najpopularniejszych w Polsce powieści radiowych czyli do „Matysiaków”. Emisja rozpocznie się o 17:05 w Programie Pierwszym Polskiego Radia.


Miłego słuchania!


11 komentarzy to “U Matysiaków”

  1. skiper napisał(a):

    Ciekawe co Matysiaki jedliby gdyby nie Tiry i ich kierowcy co narażają życie żeby stare mohery miały co rano po kościółku zjeść i gdzie by kupowały jak nie w biedronkach itp. sklepach a tam kolej nie dojedzie.

    • Derek napisał(a):

      Jakbyś do końca rozkminił o co chodzi, to byś nie pisał głupot. Nikt nie każe wycinać wszystkich tirów. Ostatnia mila zawsze będzie transportem samochodowym. Na początek wystarczy puścić ruch tranzytowy przez kolej.

  2. Crazy0712 napisał(a):

    Idźcie się leczyć w Polsce i tak jest niskie 40t DMC w innych krajach UE DMC wynosi nawet 60ton i jakoś drogi wytrzymują to bez problemowo a u nas jak zwykle trzeba na kogoś złożyć

    • Psyholl napisał(a):

      no bo drogi robia normalne a nie po polsku u nas nawet A4 4 lat nie wytrzymała jak sie asfalt kladzie na 0.5m piachu a nie jak sie powinno jak by żużel z kopalni dawali na spud z cementem odp warstwe bylo by lepiej pustaki z żuzlu jakos daja rade dlużej jak polskie drogi

  3. Mo napisał(a):

    chyba komuś się nudzi…. gdyby drogi były porządne to nic by się nie działo….. nie TIRy są winne tego ze nasze drogi są do bani! a co do bezpieczeństwa to kierujący osobówkami są taka samo niebezpieczni jak Ci za kierownica tirów…

  4. Aneta kierowca zaodowy napisał(a):

    Owszem, są takie rozwiązania, nazywa się to transport bimodalny :
    pl.wikipedia.org/wiki/Transport_bimodalny

    – ale zakładają one odłączane naczepy o specjalnej konstrukcji. Powód? Jest kilka. Przewody trakcji kolejowej są zawieszanie (w niższych miejscach, np. na wiaduktach) na wysokości minimalnej 4,9 metra. Typowa wysokość naczepy to 4,0 metra (skrajnia drogowa). I niby wszystko jest OK, ale 0,9 metra to za mało, żeby skonstruować nośny wózek z kołami, a ponadto plandeka nie może przecież sięgać samego przewodu 3000 V. Ponadto resorowanie powoduje, że mogłaby się ona w czasie jazdy dodatkowo unosić.

    Jest też problem z szerokością, skrajnia kolejowa na górze jest węższa (skojarz przekrój wagonu piętrowego : to, że on się zwęża na górze, to nie przypadek).

    Żeby to wdrożyć, trzeba by :
    – albo obniżyć wszystkie naczepy,
    – albo przebudować wszystkie wiadukty i podnieść całą trakcję kolejową,
    – albo wybudować specjalne wózki do przewożenia TIRów, gdzie dolna krawędź ich kół byłyby znacznie niżej, czyli z podestem (na który trzeba by wjechać !) gdzieś na wysokości osi wagonu kolejowego.

    Rzecz jest do zrobienia, ale potwornie droga. Nie wiem, czy autostrady nie wyjdą taniej 🙂 Poza tym, co z ciągnikiem i kierowcą? Dlatego system taki działa wyłącznie w Szwajcarii (zastosowali drugie rozwiązanie – przebudowę trakcji – i do tego jeszcze specjalne wózki).

    Mówienie o tym u nas świadczy o kompletnej ignorancji w temacie albo stanowi typowe „myślenie życzeniowe” : zrobimy petycję i się będziemy domagać… A później mieć pretensję, że nic się w tym temacie nie robi. To już równie dobrze można organizować petycję, żeby wszyscy byli młodzi, zdrowi, piękni i bogaci… Powiem nieskromnie, że lepiej mi wychodzi śpiewanie jak (popierającemu tą akcję) Staszkowi Sojce zajmowanie się transportem 🙂

    • majki napisał(a):

      Aneto, Twoje zdanie to jeden z nielicznych głosów rozsądku. Pomysłodawcy akcji pojęcia o logistyce nie mają żadnego, chodzą za to z głową w chmurach. A zwykły gamoń o delikatnie mówiąc przeciętnym poziomie intelektualnym zawsze łyka populistyczne pomysły i hasła, które mu pasują, dlatego ten chory pomysł nie zniknął jeszcze bezpowrotnie w otchłani internetu. Bez wątpienia oddźwięk jaki ma Tiry na tory świadczy o tym, że ludzie chcą zmian, ale te żądania są kierowane w kompletnie złym kierunku.

  5. Afil17 napisał(a):

    Wydaję mi się, że tę akcję wymyślił ktoś, kto ma umiarkowane pojęcie o logistyce/spedycji w naszym kraju. W tej branży pół palety więcej doładowanej w ostatniej chwili to czasami kwestia życia i śmierci. Albo nawet „po ostatniej chwili”.
    Trzeba się maksymalnie gimnastykować i sytuacja w łancuchu dostaw potrafi się zmienić z minuty na minute. Nie wyobrażam sobie nagle, żeby istniejąca infrastruktura logistyczna była w stanie dopasować się do transportu kolejowego.
    Problemem nie są tiry tylko katastrofalne drogi w PL i życzliwy dystans rządzących do zbudowania sprawnej sieci autostrad. Po których TIR'y mogłyby się sprawnie i szybko poruszać, nie robiąc krzywd nikomu.

  6. Afil17 napisał(a):

    …proponuje akcje <<osobowki do=”” garazu=””>> Niech wszyscy ktorzy jezdzą autami osobowymi przesiądą sie do komunikacji miejskiej… Mniej wypadków,spokojniej na drogach,taniej i mozliwe do zrealizowania bez przebudowy trakcji pkp a zainwestowanie w nowe autokary,autobusy….</osobowki>

  7. Krzysztof Szymańczyk napisał(a):

    jedynie tir'ówki stracą… ale na stacjach pkp można motele otworzyć;)

    • Kiero1 napisał(a):

      Nie wiem czy zauważyłeś,ale 95% klientów owych sióstr niedarmowej pomocy porusza się samochodami osobowymi.

User’s Age is:

Leave a Reply