Zakręt w prawo

21.09.2010

Wieczorem wracałem z sześcioletnią córką z wczasów w Gródku n/Dunajcem. Jechałem pod jakąś górę, po obu stronach jezdni las. Córka leżąc spała na tylnym siedzeniu. Wchodziłem w prawy ostry zakręt, gdy nagle zobaczyłem przed samochodem „ścianę”. Była to naczepa „Tira”, którego kierowca ścinał swój lewy ostry zakręt. Ostre hamowanie. Dobrze, że było pod górę i było trochę miejsca na poboczu z mojej prawej strony. Naczepa z hukiem wyminęła nas o centymetry. Córka spadła na podłogę, mając do mnie pretensje jak jeżdżę. Wtedy nie było obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach. Na drugi dzień córce kupiłem fotelik dla jej bezpieczeństwa.


2 komentarze to “Zakręt w prawo”

  1. Tirolot123 napisał(a):

    jakby to była osobówka też byś o tym napisał ?

User’s Age is:

Leave a Reply