To nie ekologiczna utopia – to konieczność dla mieszkańców Podgrodzia. Od 12 lat czekają oni na obiecane przez ratusz ekrany dźwiękochłonne, które pozwoliłyby ograniczyć hałas powodowany przez przejazd co dzień kawalkady tirów przez miasto. Czekają na próżno. Najbardziej rozgoryczeni są ludzie mieszkający przy ul. Obrońców Tobruku, jednej z głównych tranzytówek biegnących przez miasto. To tędy jadą tiry w swojej drodze do Gdańska, Warszawy czy – w drugą stronę – na polsko-rosyjskie przejście w Bezledach. Po kilku miesiącach życia w hałasie mieszkańcy blokowiska położonego przy wspomnianej ulicy postanowili zwrócić się do ratusza z wnioskiem o ustawienie przy ulicy ekranów wyciszających. Urzędnicy oczywiście obiecali, że ekrany wkrótce się pojawią. Był to rok 1998 r. W 2007 r. budowę osłon wpisano w Wieloletni Plan Inwestycyjny miasta; nie przełożyło się to jednak na żadne konkretne działania. Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że wszystko rozbiło się o ścianę… urzędniczej opieszałości. Wedle mapy akustycznej, którą ratusz przygotował pod koniec 2009 r., ul. Obrońców Tobruku może się „poszczycić” jednym z najwyższych poziomów hałasu w mieście. Waha się on od 60 do 75 dB; taki stopień natężenia dźwięków może wywołać negatywne skutki zdrowotne u ludzi (osłabienie układu nerwowego, uczucie zmęczenia, bóle głowy), zwł. w wypadku stałego wystawienia na ich działanie. Rozgoryczeni mieszkańcy wzięli sprawy we własne ręce. Zamiast osłon postanowili wzdłuż ulicy zasadzić drzewa. O dostarczenie sadzonek poproszono miasto, sadzeniem mają zająć się sami obywatele.


User’s Age is:

Leave a Reply